Dzisiaj rano sporo zamieszania wywołała przedstawiona przez portal weszlo.com tzw. „Lista hańby”, czyli po prostu lista klubów, które zarekomendowały kandydaturę Józefa Wojciechowskiego na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wśród nich było siedem klubów z ekstraklasy, siedem z I ligi, a dodatkowo byłego prezesa Polonii Warszawa wsparł także Opolski Związek Piłki Nożnej. Nie trudno się domyślić, że Wisła Płock również była na tej liście.

O komentarz do tej sprawy poprosiłem więc prezesa Wisły Płock – Jacka Kruszewskiego.

Mateusz Lenkiewicz: Czy to prawda, że daliście Państwo Józefowi Wojciechowskiemu rekomendację w wyborach na prezesach Polskiego Związku Piłki Nożnej?
Jacek Kruszewski: Tak. Każdy klub ma możliwość zarekomendowania do wyborów trzech kandydatów. Podobnie jest w przypadku wyborów parlamentarnych, kiedy kandydaci zbierają listy poparcia. Tak też i w wyborach na prezesa PZPN. Rekomendacja nie oznacza poparcia w wyborach. Gdyby zgłosił się do nas Zbigniew Boniek z prośbą o rekomendację, na pewno byśmy jej udzielili. Józef Wojciechowski się z taką prośbą zwrócił wczoraj i ją otrzymał. Samo danie rekomendacji nie oznacza głosowania na kandydata, ale pomaga w rywalizacji o sam fotel prezesa. Nie będzie jednego kandydata, ale w tym przypadku dwóch. Dopiero spośród nich delegaci wybiorą prezesa. Jako klub mamy wyrobioną opinię na temat pracy PZPN w ostatnich latach i prezesury Zbigniewa Bońka. Gdyby kibice oglądali ostatnią Ligę+ Extra poświęconą zbliżającym się wyborom, tam znalazła się moja wypowiedź, w której przedstawiłem mój punkt widzenia. Rekomendacja dla pana Wojciechowskiego nic nie oznacza. Zwrócił się do nas jako jedyny z taką prośbą. Rozmawialiśmy wczoraj z jego przedstawicielami i stwierdziliśmy, że demokratyczny wybór spośród dwóch kandydatów może tylko wpłynąć pozytywnie na to, co będzie się działo w polskiej piłce. Wybór zostanie dokonany przez delegatów za miesiąc.

ML: Nie uważa pan, że będzie to odebrane w środowisku tak, jakby Wisła Płock chciała wygranej Józefa Wojciechowskiego?
JK: Może to być tak odebrane. Jak już mówiłem, klub może zarekomendować trzech, a poprzeć tylko jednego kandydata. Klub dostał możliwość rekomendowania kilku kandydatów, ale konkretne decyzje zapadną dopiero na wyborach. Nie powiem dziś, na kogo będę głosował. Uważam, że wybór demokratyczny to wybór przynajmniej między dwoma kandydatami. 20 lat żyłem w epoce PRL-u i pamiętam, jak wyglądały wybory. Tak naprawdę ich nie było. Demokracja ma to do siebie, że można wybierać i tak będzie w wyborach na prezesa PZPN. Wisła Płock nie jest w żaden sposób związana z panem Wojciechowskim.

ML: I… nie będzie? Chcecie po prostu rywalizacji dwóch kandydatów?
JK: Tak. Wysłuchamy kandydatów, każdy z nich będzie musiał przedstawić program, co chce zrobić dla polskiej piłki i dopiero wtedy głosujemy. Tak jak mówiłem, Wisła Płock ma wyrobioną opinię. Będziemy głosowali zgodnie z naszymi przekonaniami. Nasza ocena działań związku jest jednoznaczna.

ML: Gdyby wczoraj Zbigniew Boniek zgłosił się po rekomendację?
JK: Też by dostał rekomendację. Uważamy, że dla demokracji lepsza jest rywalizacja dwóch kandydatów. Chociaż z ciekawości, możemy popatrzeć, co druga strona ma do powiedzenia. Taka mono władza nie jest zbyt korzystna. Zbigniew Boniek ma tę przewagę, że kilka lat był prezesem i możemy go oceniać po czynach. Proszę kibiców o spokój. Weszło jest portalem, które lubi pisać takie pikantne rzeczy. Szanuję ten portal, wielokrotnie z nimi rozmawiałem. To co napisali to nie jest żadna hańba, bo wszystko rozstrzygnie się w czasie wyborów. Będziemy głosowali zgodnie z własnym sumieniem. Wczoraj było też zebranie prezesów klubów Ekstraklasy. Na nim też rozmawialiśmy o wyborach. Chcemy, by przedstawiciele Ekstraklasy znaleźli się w ścisłych władzach związku. Przy wyborach na prezesa zostawiliśmy sobie furtkę wolności wyboru. W kuluarach mówiło się, że wybory są lepsze, kiedy startuje więcej niż jedna osoba. Może druga strona ma dobre pomysły, idee. Żaden z działaczy Wisły Płock nie będzie kandydował, nie ma opcji by ktokolwiek z nas pracował w związku, jeśli wygra pan Wojciechowski. Na ten temat w ogóle nie było mowy. Była tylko prośba o możliwość w wystartowaniu w wyborach. Starcie będzie demokratyczne, wygra lepszy.

ML: Kończąc, kto podejmuje decyzję, komu udzielić rekomendacji?
JK: Zarząd. Prezes, wiceprezes i oczywiście coś do powiedzenia ma też właściciel. Ostateczna decyzja należy jednak do klubu. Do końca oczekiwałem, że pojawią się jeszcze inne osoby, że będzie można coś ciekawego usłyszeć.