Moda na Gruzinów trwa w najlepsze. Latem do Lotto Ekstraklasy trafili Giorgi Merebaszwili (Wisła Płock) i Waleri Kazaiszwili (Legia Warszawa), a zimą kadry polskich ligowców zasilili Mate Cincadze (Pogoń Szczecin) i Luka Zarandia (Arka Gdynia). W międzyczasie pojawiły się jeszcze pogłoski łączące z rodzimymi klubami najlepszego strzelca gruzińskiej Umaglesi Liga – Budu Ziwziwadze. To jednak nie z napastnikiem SK Samtredii dogadała się Wisła Płock. Na decyzję sztabu szkoleniowego Nafciarzy czeka środkowy pomocnik – Lasza Parunaszwili, który ma także ofertę z duńskiej ekstraklasy.

Jeszcze 18 stycznia w rozmowie z Przeglądem Sportowym prezes płockiego klubu Jacek Kruszewski wykluczał możliwość sprowadzenia w tym oknie transferowym defensywnego pomocnika, lecz jak informowałem 25 stycznia zawodnikiem, o którego starała się Wisła Płock był i jest blisko 24-letni ParunaszwiliLasza to zresztą gracz mogący występować na pozycjach numer 6, 8, a nawet 10. Jesienią wystąpił łącznie w 19 spotkaniach Dinama, a na boisku przebywał przez 1 277 minut. Według transfermarkt nie zdobył żadnej bramki i nie zanotował żadnej asysty.

Do rezerw najbardziej utytułowanego gruzińskiego klubu sprowadzony został w 2011 roku. Po dwóch latach wypożyczono go najpierw do Sioni Bolnisi (6 występów – 2 asysty), a później FC Cchinwali (bez występów). Tam furory nie zrobił i wrócił do Tbilisi, gdzie od sezonu 2014/15 był podstawowym zawodnikiem środka pola, choć akurat ostatnio w lidze grał trochę mniej.

WYSTĘPY UMAGLESI LIGA
2011/12 – 1 występ (17 minut)
2012/13 – 1 występ (10 minut)
2013/14 – 6 występów (530 minut) – 2 asysty
2014/15 – 25 występów (1 769 minut) – 2 bramki – 4 asysty
2015/16 – 27 występów (2 286 minut) – 4 asysty
2016/17 – 10 występów (574 minuty)
ŁĄCZNIE – 70 występów (5 186 minut) – 2 bramki – 10 asyst

Oprócz gry w ekstraklasie oraz krajowym pucharze pokazał się na arenie międzynarodowej grając w:
– kwalifikacjach do Ligi Mistrzów przeciwko: Alashkert Martuni z Armenii oraz Dinamo Zagrzeb z Chorwacji,
– kwalifikacjach do Ligi Europy przeciwko: FK Qabala z Azerbejdżanu oraz PAOK Saloniki z Grecji,
– młodzieżowych kadrach swojego kraju (U-17, U-19, U-21).

Dodatkowo we wrześniu i październiku 2016 roku był powoływany do pierwszej reprezentacji Gruzji na spotkania eliminacyjne z Austrią, Irlandią oraz Walią, choć przesiedział je na ławce rezerwowych. Vladimir Weiss jednak o nim nie zapomniał i zaprosił go również na styczniowe zgrupowanie gruzińskich ligowców w Dubaju (te na które Pogoń nie puściła Cincadze) zakończone meczami z Uzbekistanem (wszedł na boisko w 57. minucie) oraz Jordanią.

Parunaszwili nie posiada oczywiście paszportu kraju Unii Europejskiej, dlatego też byłby trzecim takim graczem w drużynie Marcina Kaczmarka, po Giorgi Merebaszwilim i Siergieju Kriwcu, którym w czerwcu 2017 roku kończą się kontrakty. Jesienią trzecim obcokrajowcem spoza UE był Ukrainiec Witalij Hemeha, to teraz mógłbym być drugi Gruzin, który – przynajmniej na filmikach – wygląda nieźle. Potrafi oddać celny strzał z dalszej odległości, wie co chce zrobić z piłką, widać, że ma dobrą technikę. Na pewno nie jest za to atletą, ani typowym przecinakiem.

Stylem gry bardziej przypomina Dominika Furmana niż Maksymiliana Rogalskiego, a w końcu nie wiadomo czy któryś z nich zostanie w klubie na sezon 2017/18. Dlatego też wydaje się, że transfer tego względnie młodego zawodnika może zostać przeprowadzony z myślą o przyszłych rozgrywkach, choć teraz 24-latek też powinien dostać trochę minut. W aklimatyzacji po pierwszym wyjeździe z ojczyzny może mu jeszcze pomóc Merebaszwili, a to pewnie nie jest bez znaczenia.