Maciej Bartoszek: mecz nie ułożył się po naszej myśli

Wypowiedzi pomeczowe trenera Maciej Bartoszka.

Podsumowanie meczu:

Cóż… Mecz na pewno nie ułożył się po naszej myśli, to oczywiste. W pewnych momentach nie tak mieliśmy funkcjonować, w szczególności w linii ofensywnej. Nie zawsze wszystko będzie wychodzić, nie zawsze będzie wszystko się udawać. Cracovia też grała dzisiaj bardzo agresywnie w strefie defensywnej.

Na pewno oddaliśmy bardzo mało strzałów w całym meczu. Nie wiem ile dokładnie, ale patrząc z boku to był na pewno nasz duży mankament. Mieliśmy swój pomysł, ale nie wszystko wyszło tak, jakbyśmy chcieli. Mieliśmy swoje sytuacje, szkoda chociażby tej ostatniej Lewandowskiego. Mógł uratować nam bardzo cenny remis.

Wisła Płock przez dużą część meczu atakowała, ale niewiele z tego wynikało. Domyślam się, że wystawienie 2 napastników było dopasowaniem się do stylu gry Cracovii, ale często zbiegali w boczne sektory. Założenia chyba były inne?

Tak, trochę inaczej miało to wyglądać. Jeśli jeden zbiegał, drugi powinien zostawać w środkowej strefie. Jeśli mielibyśmy mówić o wszystkich założeniach na ten mecz, to trochę czasu by to zajęło.

Nie do końca wszystko wychodziło tak, jakbyśmy chcieli. Mieliśmy swój plan, ale wyszło jak wyszło. Trzeba myśleć o kolejnym spotkaniu.

Jaka jest Pana ocena sytuacji z rzutem karnym? Zdaje się, że Angel Garcia wskazywał, że sam był faulowany.

Z tego słyszałem, to Angel mówi, że się poślizgnął. Taka była dyskusja. Na pewno walka była, ale nie mi to oceniać. Skoro sędziowie tak zadecydowali, analiza VARu była, to karny był.

Dodaj komentarz