Przed meczem z Zagłębiem. Dobrze wejść w rundę

Mecz z Zagłębiem Lubin będzie ostatnim w pierwszej fazie rozgrywek. Nafciarze już po raz kolejny grają w meczu inaugurującym sezon czy rok. Początek o 18:00.

Przerwa w rozgrywkach była skrócona do minimum. Zawodnicy otrzymali kilkanaście dni wolnego, a do rundy wiosennej przygotowywali się przez trzy tygodnie. Co wiemy po przygotowaniach?

W zespole zapewne nie dojdzie do zbyt wielu zmian. Dwa ostatnie mecze w 2020 roku w wykonaniu podopiecznych Radosława Sobolewskiego były naprawdę dobre. Pochwalić trzeba wygraną w Gdańsku, a przy Łukasiewicza 34 Podbeskidzie Bielsko-Biała zostało zmiecione z powierzchni ziemi. Trudno oczekiwać, żeby trener nagle szukał nowych rozwiązań.

Mamy dwa równorzędne systemy 1-4-1-4-1 i 1-5-4-1. W zależności od potrzeb i wymagań danego meczu będziemy korzystać z jednego z nich – mówił Radosław Sobolewski w wywiadzie dla Portalu Płock.

W trakcie przygotowań Nafciarze grali w klasycznym ustawieniu z tyłu, więc zapewne tak będą grali w najbliższych meczach.

Co można powiedzieć na podstawie trzech ostatnich tygodni? Trudno cokolwiek wymyślić, bo jak przyznał sam szkoleniowiec, podczas sparingów w Siedlcach chodziło o pracę fizyczną, bo trudno od piłkarzy wymagać fajerwerków na takim boisku. Pewne wnioski można wyciągnąć ze sparingu z Lechią Gdańsk, ale tego meczu nie widzieliśmy. Trener przyznał, że ćwiczył tam ustawienie z dwiema „dziewiątkami” i niewykluczone, że w Lubinie w którymś momencie zobaczymy takie zestawienie. Numerem 1 w napadzie wydaje się Patryk Tuszyński i to na barki 31-latka w największym stopniu spadnie ciężar zdobycia bramki w Lubinie. Młodzieżowcem z pewnością będzie Dawid Kocyła, a skład trudno dziś wyobrazić sobie bez Mateusza Szwocha – w klasyfikacji kanadyjskiej póki co najlepszego z Nafciarzy (3 bramki, 6 asyst).

Przechodząc dalej środek pola zapewne utworzy trio Dusan Lagator (najbardziej defensywny), a przed nim będą operować Filip Lesniak i Damian Rasak. Do obrony zapewne wróci Damian Zbozień, a Angel Garcia wróci na lewą stronę (Piotr Tomasik ma problemy zdrowotne). Duet Alan Uryga-Jakub Rzeźniczak jest w tym momencie nie do ruszenia. W bramce bezkonkurencyjny jest Krzysztof Kamiński. Dochodzimy więc do składu, który zacznie 2021 rok.

Kamiński, Zbozień, Rzeźniczak, Uryga, Garcia, Lagator, Lesniak, Rasak – Kocyła, Szwoch – Tuszyński.

Skład można określić przymiotnikiem „zabetonowany”, ale trudno też wskazać zawodnika, który w okresie przygotowawczym zatrząsł hierarchią. Rafał Wolski jeszcze nie trenuje na 100%, kontuzje trapią Huberta Adamczyka, a Luka Susnijara z pewnością nie jest w 100% gotowy do gry. Giorgi Merebaszwili powinien dostać swoją szansę po przerwie (come on Giorgi!)

Miedziowi nie są zbyt gościnni, wystarczy wspomnieć, że w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Ale drużyna Martina Seveli też ma swoje problemy. Największym jest brak skutecznego napastnika. Samuel Mraz, Rok Sirk i Patryk Szysz strzelili w lidze łącznie 4 bramki. Gospodarze dzisiejszego meczu dużo bramek strzelają (i w lidze i w sparingach) po stałych fragmentach gry, więc Nafciarze muszą unikać dawania Filipowi Starzyńskiemu możliwości kopania stojącej piłki.

Wisła Płock z Zagłębiem Lubin ma przyzwoity bilans – 31 meczów to 12 zwycięstw Wisły, 14 porażek i 5 remisów. Ostatniej potyczki na Dolnym Śląsku płocczanie nie wspominają zbyt dobrze, bo wówczas skończyło się 5:0 dla rywali. Dziś w ekipie gospodarzy nie ma jednak Damjana Bohara, Bartosza Slisza czy Lubomira Guldana, który zakończył karierę.

Czego spodziewać się po meczu? Z pewnością nie będzie to najbardziej intensywne spotkanie w tym roku. Rozstrzygnięcia wypada upatrywać w stałych fragmentach gry. Wygra ten, kto zachowa większą koncentrację.

5 ostatnich meczów:

10.07.2020 r. Zagłębie Lubin 0:1 Wisła Płock
23.02.2020 r. Wisła Płock 1:1 Zagłębie Lubin
13.09.2019 r. Zagłębie Lubin 5:0 Wisła Płock
29.03.2019 r. Wisła Płock 0:1 Zagłębie Lubin
21.10.2018 r. Zagłębie Lubin 3:3 Wisła Płock

Nie zagrają:

Wisła Płock – Piotr Tomasik, Rafał Wolski – kontuzje

Zagłębie Lubin – Jakub Żubrowski – kartki, Loreno Simić, Jakub Sypek, Kacper Chodyna – kontuzje.

Transmisja: Canal+ Sport, nSport+

Komentarz: Robert Skrzyński, Michał Żewłakow

Dodaj komentarz