Przed meczem ze Stalą. Zespoły Leszka Ojrzyńskiego to zawsze trudny rywal

Stal Mielec słabo zaczęła sezon i na Podkarpaciu jeszcze jesienią doszło do zmiany szkoleniowca. Zespół objął dobrze wspominany w Płocku Leszek Ojrzyński, a to oznacza nic innego, jak trudny bój Nafciarzy.

Zawodnicy zwykli powtarzać, że w Ekstraklasie nie ma łatwych meczów, a nawet jeśli drużyna gładko wygrywa, to w mediach pojawia się relacja na zasadzie: „z boiska wyglądało to zupełnie inaczej”. To oczywiście bzdura. Piłkarze dobrze wiedzą, że to czysta kurtuazja i asekuracja, bo w razie wpadki ktoś mógłby wytknąć pychę. Trzeba jednak powiedzieć: w Mielcu Wisła Płock czeka bardzo trudne zadanie.

O ile wydaje się, że Nafciarze w końcu mają dobry moment, a Radosław Sobolewski znalazł optymalne zestawienie jedenastki, to nadal nie uprawnia nikogo do wskazywania faworyta w tym meczu. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego też mają dobry moment, na koniec roku wygrali z Legią Warszawa, 2021 rok zaczęli od remisu ze Śląskiem Wrocław. Sam mecz był bezbarwny, ale to gospodarze byli ciut lepszym zespołem. Z resztą po beniaminku prowadzonym przez trenera Ojrzyńskiego nie należy spodziewać się piłkarskich fajerwerków, ale solidności, maksymalnego utrudnienia życia i walki o każdy centymetr boiska. Coś to przypomina?

W poniedziałek przy Solskiego 1 może zdarzyć się wszystko. Być może o wyniku zdecyduje przypadek, stały fragment gry lub wyraźny błąd indywidualny. Warto dodać, że zawodnikom prawdopodobnie przyjdzie grać na zaśnieżonej murawie – w południowej części Polski obowiązuje drugi stopień ostrzeżenia przed opadami śniegu, a w poniedziałek może być tylko gorzej. Murawa może nie tylko nie sprzyjać graniu w piłkę, ale wręcz stwarzać niebezpieczeństwo dla piłkarzy. W takich warunkach nietrudno o kontuzję, więc tempo może nie być porywające.

Rywale mają podobny problem do Wisły – brakuje im skutecznego napastnika. Pawła Tomczyka i Jakuba Wróbla w Mielcu już nie ma, więc zimą poszukiwano kogoś, kto będzie strzelał bramki. Łukasz Zjawiński jesienią strzelił jedną bramkę, Adreja Prokić, czyli nominalny skrzydłowy, dwie (w tym jedną przy Łukasiewicza 34), a sytuację mają ratować mają Maciej Jankowski (jesienią 4 bramki w I lidze w barwach Arki Gdynia) i Aleksander Kolew (2 bramki przez ostatnie 2,5 roku, ostatnia bramka w Ekstraklasie przy Łukasiewicza 34). Leszek Ojrzyński potrafił jednak tak ustawić Oskara Zawadę, że ten strzelał bramki, więc nie można wątpić, że i Bułgar kilka razy ukłuje rywali wiosną. 191 centymetrów w polu karnym to zawsze niebezpieczeństwo.

Mecze pomiędzy Wisłą Płock a Stalą Mielec nie mają wielkiej historii i temperatura meczu jest co najwyżej letnia. Atmosferę zdecydował się podgrzać trener Ojrzyński, który na konferencji przedmeczowej został zapytany o współpracę z Radosławem Sobolewskim w Górniku Zabrze.

– Współpraca słabo wyglądała. Radek jako piłkarz myślał już chyba o trenerce i to było nieprofesjonalne. Piłkarz zawsze powinien myśleć, że jego pierwszą rolą jest gra i wykonywanie poleceń. Tyle w tym temacie Widać było, że będzie trenerem, miał w Górniku zostać jako asystent trenera, ale wrócił do Wisły Kraków – mówił Leszek Ojrzyński na konferencji.

Czy to koniec wypowiedzi szkoleniowca Stali? Nie wiadomo, bo transmisja w dziwny sposób się urywa. Trener Ojrzyński w piątek mówił o kilku urazach w zespole, ale jednocześnie podkreślał, że zawodnicy wracają już do zdrowia. Nazwisk nie wymienił.

Czy Wisła Płock w końcu złapie odpowiedni rytm? Nafciarze dobrze weszli w rok i trudno spodziewać się zmian personalnych w składzie płocczan. Ze względów zdrowotnych pauzować musi Piotr Tomasik. Nie zagrają na pewno Hubert Adamczyk, Rafał Wolski i Aleksander Pawlak. W treningu jest za to Luka Susnijara i niewykluczone, że nowy zimowy nabytek Wisły zadebiutuje w Mielcu.

Nafciarze mają ze Stalą rachunki do wyrównania. Latem na swoim boisku tylko zremisowali, ale dużo gorsze wspomnienia mają z sezonu 2016/17, kiedy to po szalonym meczu odpadli z Pucharu Polski (4:3 dla Stali). Z kadry Wisły ten mecz pamiętają Giorgi Merebaszwili i Bartłomiej Sielewski, w Stali został Krystian Getinger.

Wisła Płock ze Stalą Mielec na najwyższym szczeblu grała tylko trzy razy i tyle samo razy remisowała. Pora w końcu przełamać tę passę.

Przewidywany skład Wisły:

Krzysztof Kamiński, Damian Zbozień, Jakub Rzeźniczak, Alan Uryga, Angel Garcia, Dusan Lagator, Damian Rasak, Filip Lesniak, Mateusz Szwoch, Dawid Kocyła, Patryk Tuszyński.

4 ostatnie mecze:

23.08.20 Wisła Płock 1:1 Stal Mielec
27.07.16 (Puchar Polski) Stal Mielec 4:3 Wisła Płock
1996/1997 Petrochemia Płock 6:0 Stal Mielec (II liga)
1996/1997 Stal Mielec 0:2 Petrochemia Płock

Nie zagrają:

Wisła Płock – Piotr Tomasik, Rafał Wolski, Hubert Adamczyk, Aleksander Pawlak

Stal Mielec – Kamil Kościelny

Sędzia: Daniel Sylwestrzak

Transmisja: Canal+ Sport,

Komentarz: Filip Surma, Wojciech Jagoda

One thought on “Przed meczem ze Stalą. Zespoły Leszka Ojrzyńskiego to zawsze trudny rywal

Dodaj komentarz